ANTON BELINSKIY- WALKA O UKRAINĘ MODĄ


ANTON BELINSKIY- WALKA O UKRAINĘ MODĄ

Prostesty na Ukrainie rosły z dnia na dzień, a dalsze losy współpracy Ukrainy i Europy stały pod wielkim znakiem zapytania. Zaostrzone rygory, strach mieszkańców Ukrainy o ich dalszą przyszłość, czy chęć ucieczki, to niejedyne cechy, które mogły określać w 2013 roku naszych sąsiadów. Majdan, bo tam rozgrywały się największe zamieszki odegrał ważną rolę w życiu projektanta. Młody Anton zabrał ze sobą najnowszą kolekcję i z dołączonymi w niej motywami narodowymi wystawił na środku placu, gdzie policja otaczała dzielnie stojące modelki. Powaga, smutek i zaduma modelek skłania do refleksji.


Po ucieczce Janukowicza z kraju zaostrzyły się konflikty zbrojne, a władza otworzyła ogień do protestujących zabijając 100 osób. Po tym wydarzeniu nastała rewolucja, a wraz z nią powolne odbicie się Ukrainy od ekonomicznego dna. Kiedy myślimy o problemach finansowych, z którymi musiał się sprostać po kryzysie kraj, nie możemy liczyć na zbyt wiele. Nowy biznes to nie lada wyzwanie, a podtrzymanie go, aby przynosił zysk graniczy z cudem. Belinskiy postanowił to zmienić i przyłączył się do projektu o nazwie "One Day Project", gdzie zrzeszył w nim zdolną ukraińską młodzież, która na tą chwile nie ma jak się rozwinąć. 

Nowe pokolenie w Ukrainie w szczególności odbiega od starego. Problemy, które zapijane są drogimi alkoholami to nowa forma rozrywki. Młodzież strudzona na co dzień wojną odrywa się od niej wszelkimi sposobami. Życie nocne, drogie ciuchy, używki- to odejście od codziennych zmartwień. Mimo wszystko to pokolenie kreatywne, które swoimi ambicjami nieraz udowodniło, że Ukraina może być przez nich jeszcze bardziej znana z tej pozytywnej strony. Trudną sytuację polityczną w ojczyźnie projektanta widać na pierwszy rzut oka. Ciężki styl podobny do rosyjskiego "Gosha Rubchinskiy" dominuje w najnowszych kolekcjach Antona. 


Anton mimo swojego zdobytego rozgłosu i wielu publikacji w magazynie "Vogue" nie postanawia spocząć na laurach. Swój dochód z kolekcji przeznacza na ukraińskie sieroty. Cena ubrań dopasowana jest do portfela obywateli. Jednakże trudno jest sprzedawać swój lokalny produkt. Ci, którzy są w stanie zakupić droższe marki robią to w zagranicznych sklepach, a przeciętnej grupy społeczeństwa na to po prostu nie stać. 

Podsumowując, Anton wprowadził w swoich ubraniach "nitkę" wolności do Ukrainy. Jest wzorem dla młodych obywateli, że można coś osiągnąć i być przy tym patriotycznym i zaangażowanym całym swoim sercem w ojczyznę. Daje nadzieję, że mimo ciężkich czasów jest nadzieja i każdy ma okazję w swoim życiu, aby zajść gdzieś daleko i podbić świat.

"POOR BUT GOOD"





















Share this:

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. WOW! Taka moda nie jest nam w ogóle znana :o Super, że ten projektant przeznaczał fundusze na sieroty ;) Uwielbiamy, gdy osoby, które mogą sobie na to pozwolić pomagają :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozwinęłaś ciekawy wątek, przeczytane do końca. ;)

    OdpowiedzUsuń