URBAN DECAY 2 VS. 3


Naked 3
Naked 3- Urban Decay
koszt (Sephora) 219 zł



Naked 3, to paleta składająca się z 12 odcieni. Metalowe opakowanie swoim brudnym różem i złotym napisem daje kropkę nad "i". Olbrzymi plus to jego trwałość, niejednokrotnie jego solidne wykończenie i budowa uratowała mi cienie. Przeważają tam róże, które z końcem przechodzą w odcienie brązów i szarości. Jest tu kilka typów wykończenia: mat, brokat, lśniący. W zestawie otrzymujemy pędzelek dwustronny oraz firmową bazę pod cienie, która służy jako utrwalacz koloru. Paleta nie należy do tanich (219 zł), ale gdyby brać pod uwagę ceny takich firm, jak np. Marc Jacobs, czy Dior, można stwierdzić, że to dość sprawiedliwa cena. 

Czy kolory są trwałe?

-Bardzo. Na moim przykładzie, kiedy maluje się do szkoły o godzinie 7 rano, to barwy zostają w takim samym stanie przynajmniej do 15. Nakładając bazę na powiekę możemy przy odrobinie szczęścia utrwalić nasz makijaż nawet do 24 godzin. Trzeba również pamiętać, co nakładamy na powiekę i czy w ogóle nakładamy. Podkład, który łatwo się ściera nie powinien zostać użyty, spowoduje starcie makijażu. 

Jaka jest jakość cieni?

- Jakość nie pozostawia Nam nic do życzenia. Cienie są strasznie napigmentowane, co przedłuża Nam radość z długiego użytkowania kosmetyku. Jedynie zastrzeżenia są do dwóch odcieni:
  • "strange" nr 1- trzeba go bardzo dużo nałożyć, aby było widać rozjaśnienie.
  • "dust" nr 2- sypie się. Nie należy go nakładać pędzlem, ponieważ jedynie, gdzie się znajdzie, to na naszych policzkach. Najlepiej nakładać go palcem (zdjęcie cienia poniżej).








Jak się prezentuje paleta w rzeczywistości?

- Nie ma różnicy między zdjęciami w internecie, a na żywo. Jak sami widzicie:









Naked 2

k


Tą paletę wybrałam, jako drugą.  Składa się tak samo jak trójka z 12 odcieni. Różnica jest diametralna, jedynie co je łączy to cień 7 "Nooner" w trójce i piąty z kolei "Tease"w dwójce. Są identyczne, ale służą jako cień do blendowania, więc nie robi to większej różnicy.  Paleta złożona jest z łagodnych odcieni złota do mocniejszych brązów i na końcu czerni. Możemy tu dostrzec wyróżniające się kolory, typu pistacjowy "Pistol" i metaliczny "Verve". Mamy do czyniena z tym samym pędzlem i bazą, jako dodatek (nie wiem, czy to polityka sklepu Sephory, ale w dwójce nie dostałam błyszczyku, zamiast niego była baza). Nie będę się rozpisywać, czy ma dobrą jakość, bo jest ta sama sytuacja co z Naked 3. Polecam ją szczególnie dla brunetek, jest to paleta stworzona dla nich. Spokojnie! Blondynki będą też swietnie wyglądać.

Wygląd cieni:









Jak się prezentuje na żywo?








Jaką paletę kupić jako pierwszą?

Mimo tego, że kupiłam jako pierwszą Naked 3, teraz wybrałabym nr 2.
Jest łatwiejsza w użyciu, dla tych mniej doświadczonych. Brąz nie wymaga tyle pracy, co róż. W tej palecie, już jeden odcień prezentuje się dobrze na powiece, natomiast w Naked 2 czujemy niedosyt.
Brąz i złoto są też bardziej uniwersalne. Nie ma różnicy, czy jest to wieczór, czy dzień zawsze wygląda świetnie


Naked 2 vs. 3? 

Niestety zawiedziecie się, ale mamy remis. Obie palety są świetne! Jest to "must have" każdej dziewczyny interesującej się kosmetykami. Uzupełniają się- magiczna, fantazyjna 3 odejmuje ciężkości dostojnej, finezyjnej 2. Trzeba wybrać sposobem," co pierwsze wpadło mi w oko". Uwaga z tym też trudno!


Kochane! Palety Urban Decay są świetne, warto je mieć. Posłużą Wam na całkiem sporo czasu i dadzą mnóstwo miłości (odwzajemnionej).

PS: Czy chciałybyście zobaczyć post z przykładowym makijażem, przy użyciu właśnie tych paletek?
Piszcie w komentarzach!











Share this:

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Dobra recenzja, ciekawie się czyta, chętnię zobaczę jak sprawuje się w roli makijażu ;)

    http://alicjawkrainiekotow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ładna paleta
    http://eskucinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się czyta Twoją recenzję. Patrząc na kolory paletek, ja wybrałabym numer dwa.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, wyglądają olśniewająco! Skoro już polecasz - warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne paletki :3 Ładne odcienie :)


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna recenzja :D
    Nie widziałam jeszcze tych palet ;)
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, podobają mi się te palety ale jednak mam dużo beżowo/brązowych cieni więc teraz raczej kupuje kolorowe paletki.

    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda super, ale chyba bym nie wydała tyle na cienie :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele razy słyszałam o paletkach Naked i cały czas zastanawiam się nad kupnem. Świetna recenzja. Pozdrawiam :*

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne kolory, kiedyś się zastanawiałam nad tą paletką, ale po dłuższym zastanowieniu stwerdziłam, że i tak wystarcza mi te co mam z Inglota :)Może jak wykończe te co mam to się skuszę własnie na te :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te kolory są super! I tak chciałabym post z przykładowym makijażem! :)
    nothinghappenswith.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń